Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Techniki wpływu społecznego a Twoja kampania w social mediach

Opublikowano: 15-03-2018
Czas potrzebny do przeczytania: 7:20 min
Stworzenie dobrego planu marketingowego pod social media to podstawa dla każdej firmy, która chce być kojarzona i wyrobić sobie markę lub podtrzymać jej popularność. Nie możemy ignorować mediów społecznościowych i ich siły, która z każdym rokiem jest coraz większa. Facebook, Snapchat, Instagram, Twitter, YouTube to najpopularniejsze kanały za pomocą których marki chcą przekonać do siebie klientów.

Jak kierować komunikat do odbiorcy, by nie tylko chciał go słuchać/czytać/oglądać, ale także zaangażował się i np. sięgnął po nasz produkt? W takich działaniach dobrze sprawdzą się techniki wpływu społecznego, którymi możemy dowolnie operować w naszej kampanii w social mediach.

1. Reguła wzajemności



Zrobiłeś dla mnie coś dobrego, ja również zrobię coś dobrego dla ciebie – to jedna z zasad Roberta Cialdiniego, który jest autorem m.in. książki „Wywieranie wpływu na ludzi”. Jak ta reguła sprawdzi się w naszej kampanii?

Przede wszystkim zainteresowanie marką wzbudzi akcja, w której trzeba się nieco bardziej zaangażować, by otrzymać konkretne korzyści. Dobrym przykładem niech będzie kampania Adidasa we współpracy z influencerką Maffashion, która za pomocą aż trzech kanałów (Snapchat, Instagram i Facebook) włączyła do wirtualnego turnieju ponad kilkaset tysięcy widzów, z których 50 otrzymało nagrody w postaci nowego modelu butów – Tubular.



Źródło: YouTube

Marka dała coś odbiorcom (nowy model butów), a odbiorcy dają coś marce – zainteresowanie, zwiększenie ruchu czy w końcu – kupno konkretnych rozwiązań. Akcja osiągnęła ogromny zasięg nie tylko dzięki wykorzystaniu kilku mediów społecznościowych, ale również dzięki zaangażowaniu osoby znanej oraz popularnej, która posiada wielu obserwatorów w social mediach.

2. Społeczny dowód słuszności



Gdy trudno nam się zdecydować na kupno jakiegoś przedmiotu, często sugerujemy się tym, co wybrali inni. Ta kolejna zasada Cialdiniego może odnosić się do wielu zagadnień z dziedziny marketingu i nie tylko, ale jak skorzystać z niej w social mediach?

Informując na różnych portalach o tym, ilu fanów posiada marka, jak wiele osób ją obserwuje, ile ma „lajków” sprawia, że również chcemy należeć do tej społeczności, wiedzieć jakie prowadzi akcje (np. promocyjne czy konkursowe) i należeć do tego elitarnego grona osób, które są na bieżąco z jej działalnością.

Także szybkie reagowanie na aktualne wydarzenia wzmacniają pozycję – przykładem niech będzie kampania na Twitterze marki Oreo, która wykorzystała na swoją korzyść fakt, że podczas rozgrywek Super Bowl (bardzo popularnych w USA) na pół godziny wyłączono zasilanie. Firma zareagowała błyskawicznie - zamieściła tweetta o treści „You can still dunk in the dark”, który zyskał ponad 16 tys. udostępnień!


Źródło: Twitter


Uważni obserwatorzy zauważą tu także potencjał viralów i ich „wirusowatości”. Inteligentny obrazek wrzucony na profilu firmy i udostępniany przez tysiące użytkowników czy filmik na YouTubie, który obejrzało już kilkaset tysięcy osób – to także technika, dzięki której twoja marka stanie się bardziej popularna. Idealnym przykładem jest akcja DecoMorreno – wystarczył jeden obrazek z odpowiednim podpisem, by firma „podłapała” temat, dzięki czemu powstały wpisy, konkursy i co za tym idzie, wygenerowane zostało większe zainteresowanie firmą i jej produktami.


Źródło: Facebook

3. Niedostępność, czyli jeżeli coś jest rzadkie, to na pewno jest dobre



Metoda ta powinna raczej być działaniem jedynie wspierającym aniżeli takim, na którym chcemy oprzeć wszystkie akcje w social mediach. Zaangażowanie odbiorców poprzez zaoferowanie im czegoś, czego nie mają inni jest w stanie z pewnością wygenerować spory ruch na profilach w mediach społecznościowych.

Wejście za darmo tylko dla osób z listy facebookowej, konkurs tylko dla posiadaczy konta na Instagramie – każde takie działanie motywuje do zainteresowania się działalnością spółki. Trudno jest ocenić, jak wiele z tych kontaktów będzie wartościowych i np. wpłynie na wzrost sprzedaży czy inne pożądane przez firmę działania, ale z pewnością może wspierać część kampanii.

4. Autorytet



Influencer – znany bloger, sportowiec, YouTuber, aktor czy inna popularna osoba – z pewnością wzbudzi zainteresowanie Twoją marką w mediach społecznościowych. Konkursy, wpisy, opinie ludzi, którzy liczą się w biznesie czy którzy po prostu są znani – taki zabieg zawsze przyciąga publiczność. Przykładem może być wspomniana już wcześniej akcja Adidasa.

Działania te zazwyczaj mogą być połączone z zasadą wzajemności. My dajemy coś influencerowi, on tworzy treści o naszych produktach, które mógł przetestować itp. Oczywiście nie chodzi tu o przekupywanie znanych osób, ponieważ większość z nich ma ustaloną pozycję i nie narazi jej polecając np. sprzęt, którego sama nigdy by nie użyła lub wątpliwej jakości. Toteż, tutaj przede wszystkim trzeba być ostrożnym i liczyć się z tym, że np. bloger nie musi napisać o nas pochlebnego wpisu tylko dlatego, że daliśmy mu coś za darmo.

5. Stopa w drzwiach



Reguła to ma to do siebie, że zanim przejdziemy do konkretnego działania, poprzedzamy je mniejszymi akcjami. Mówiąc w skrócie: jeżeli ktoś otworzył nam drzwi i chce je przed nami zamknąć, wkładamy pomiędzy nie stopę, by pozostawić sobie przestrzeń (niewielką co prawda, ale zawsze to jednak miejsce, które można wykorzystać) do działania.

Mogą to być np. zachęcenia po polubienia profilu firmy, zasubskrybowania kanału czy dodania do obserwowanych na Instagramie lub Twitterze. Jeżeli odbiorcy spełnili naszą małą prośbę (poprzez danie nam „lajka”) to prawdopodobnie będą w stanie wykonać także inne prośby – np. zakupić konkretne przedmioty czy wykonać inne działania pożądane przez firmę. Wszystko opiera się tu na podejściu psychologicznym – chcemy być postrzegani jako osoby konsekwentne.

6. Wybicie z rutyny



Tę regułę z powodzeniem możemy zastosować zarówno na Facebooku, Twitterze, Instagramie czy jakimkolwiek innym kanale. Zasada ta polega na sformułowaniu np. prośby w tak nietypowy sposób, że zostanie ona spełniona przez odbiorcę.

Social media otwierają tutaj szerokie pole do działań – mogą to być śmieszne i oryginalne profile nie marek, a np. samych produktów w mediach społecznościowych. Przykładem niech będzie akcja Tigera, który stworzył profil napoju energetycznego - zabawny oraz zaskakujący dla odbiorców, dzięki niecodziennym treściom. Wzbudzono tym pożądane zainteresowanie i z pewnością wzmocniono pozycję marki.

 

UWAGA: Takie działania mogą być również niebezpieczne dla marki  i spowodować więcej szkód niż korzyści, co mogliśmy obserwować w późniejszym czasie właśnie na przykładzie wspomnianego Tigera, dlatego taka decyzja powinna być dobrze przemyślana.

 
Takie działania to również jednorazowe akcje skupione na budowaniu zasięgu – marka E.Wedel podczas Halloween postanowiła umieścić na profilach innych firm (m.in. Banku Zachodniego WBK, Suzuki Polska, Men’s Health Polska czy McDonald’s) zabawne grafiki odnoszące się do jej produktów, a jednocześnie uruchamiające dialog pomiędzy producentami, co oczywiście zaskoczyło niejednego odbiorcę i wywołało falę pozytywnych komentarzy pod adresem marki. To także dobre działanie, by pokazać, że firma to też zwyczajni ludzie, którzy lubią od czasu do czasu sobie pożartować.



Źródło: Facebook

Podsumowanie

Technik wpływu społecznego jest wiele i od lat wykorzystywane są w różnych działaniach marketingowych. To także zasady, które jak widać sprawdzą się w social mediach, gdzie aktualnie większość marek prowadzi zakrojone na szeroką skalę kampanie promocyjne i reklamowe.

Warto skorzystać z niektórych mechanizmów psychologicznych i zapewnić tym sobie nie tylko większy zasięg czy liczbę odbiorców, ale także zbudować pozycję marki w Internecie.


Źródła: Freshmail, Perswazja.biz 1, 2, Happycontent, Marketing w pigułce
Autor
Ewelina Bączek
Ocena artykułu
5.00 - (6 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się