Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Klęska banerów reklamowych

Opublikowano: 04-09-2009
Czas potrzebny do przeczytania: 1:40 min

Czy kiedykolwiek ścigaliście kursorem myszki krzyżyk zamykający reklamę na stronie internetowej? Czy poziom Waszej irytacji rósł, gdy baner reklamowy zakrywał cały ekran komputera i w żaden sposób nie mogliście się go pozbyć? Jeśli w obu przypadkach odpowiadacie twierdząco, to... jesteście typowymi, statystycznymi użytkownikami Internetu. Nowe badanie rynku internetowego przeprowadzone przez Gemius S.A. przekonuje, że typowa, banerowa reklama w sieci jest odbierana przez internautów jako uciążliwa i irytująca. Takiego zdania jest 63% zapytanych przez Gemius użytkowników sieci. Jedynie 28% internautów uważa banery promocyjne za potrzebne i... konieczne. Użytkownicy Internetu twierdzą, że obecność reklam na stronie jest ceną jaką muszą zapłacić za darmowy dostęp do treści stron internetowych. Bowiem bez reklam owe witryny nie mogłyby funkcjonować. Statystycznie rzecz ujmując, dwie z trzech osób korzystających z Internetu ocenia konwencjonalną reklamę za zupełnie niepotrzebną. Zatem jeśli tak jednostronnie widziane są wyskakujące na stronie internetowej banery, to prowadzenie dyskusji o ich skuteczności nie ma najmniejszego sensu. Najpierw bowiem trzeba coś polubić, aby potem poślubić - można w ten sposób skomentować całą sytuację reklam w sieci. Warto również zwrócić uwagę na sposób odbierania stron z wyskakującym ni stąd nie zowąd reklamami. Gemius wskazuje, że najczęstszą reakcją badanych na stronę z banerami jest... szybka ucieczka ze strony, a następnie usunięcie owej witryny z zakładki "ulubione". Poniższy wykres demonstruje ogólne nastawienie wobec reklam internetowych: Klęska banerów reklamowych Skoro typowa reklama nie spełnia swojej roli, bowiem jedynie zniechęca do swojej treści, to jak skutecznie promować się w Internecie? Odpowiedź może być jedynie taka: naturalne wyniki wyszukiwania Google.pl, z której korzysta codziennie kilkanaście milionów potencjalnych klientów, i nikt się dotąd nie skarżył.

Autor
Maciej Jurek
Ocena artykułu
5.00 - (1 głos)
Komentarze
#1fooky2009-10-05 12:58:54
Cytat:
"Statystycznie rzecz ujmując, dwie z trzech osób korzystających z Internetu ocenia konwencjonalną reklamę za zupełnie niepotrzebną."

Statystyczny użytkownik internetu nie ma zielonego pojęcia o zależności witryn od reklamodawców - stąd ta błędna opinia laika.

Cytat:
"Zatem jeśli tak jednostronnie widziane są wyskakujące na stronie internetowej banery, to prowadzenie dyskusji o ich skuteczności nie ma najmniejszego sensu. "

No rozmowa laika ze specem zawsze odbywa się na zasadzie rozmowy wędkarza o lataniu wahadłowcem... Jest bezcelowa, gdyż nie ma wspólnej płaszczyzny porozumienia w danym temacie.

Cytat:
"Najpierw bowiem trzeba coś polubić, aby potem poślubić - można w ten sposób skomentować całą sytuację reklam w sieci..."

Reklama nie musi być lubiana by być skuteczną. Kto lubi przerywanie filmu co 20 min? Niewielu... Jednak nikt się nie kłoci ze skutecznością reklamy FMCG w TV.. prawda?

Cytat:
"Gemius wskazuje, że najczęstszą reakcją badanych na stronę z banerami jest… szybka ucieczka ze strony, a następnie usunięcie owej witryny z zakładki “ulubione”."

1. Jeśli strona zawiera informacje istotne dla użytkownika, to kliknięcie w "x" go do tej strony nie zniechęci.
2. A kto szukając informacji najpierw dodaje stronę do "ulubionych" a potem ją usuwa?

Przeważnie jednak w ogóle nie dodaje jej do ulubionych - co raz częściej CHYBA jednak strony odsłaniane są jednorazowo. A te warte uwagi ludzie zapamiętują.
3. A od kiedy to Gemius jest wyrocznia w świecie reklamy? Jeśli są dla kogoś autorytetem to radzę go zakwestionować i samemu przeczytać w jaki sposób zadają pytania...

A teraz - jeśli ktoś uważa ,że kliknięcie "x" w reklamie, nawet jeśli jest irytujące, jest nieskuteczne dla reklamodawcy - to jest w wielkim błędzie.

Owszem w większości przypadków nie kończy się przejściem na stronę reklamodawcy.

Bo kogo obchodzi nowa promocja TPSA, czy Orange, czy wiadomości Colgate!?!

Ale czy odwiedziny strony są jedynym celem reklamy? NIE!

Nikt nie podważy roli takiego obrazka jako reklamy.
Pytanie jaki cel ma reklamodawca - czy pokazania logo, utrwalenie świadomości marki, czy chce zachęcić do odwiedzin na stronie - nie zapominajmy o tym.

Pamiętajmy o celu - to dla realizacji celu dobiera się środki. Jednym ze środków jest baner. Nie dyskwalifikujmy go twierdząc, że jest nieskuteczny bo to bzdura a na google świat reklamy w internecie się nie kończy. Nie dajmy się wmanewrować w "jedyną słuszną ścieżkę" bo sa inne równie słuszne.
#2Maciej Jurek2010-12-01 14:27:04
Przygotowując ten tekst opierałem się na badaniach przeprowadzonych przez ośrodek: Gemius S.A. i wnikliwie analizując Pana komentarze zwraca uwaga duża niezrozumiałość moich tez. "banerowa reklama w sieci jest odbierana przez internautów jako uciążliwa i irytująca. Takiego zdania jest 63% zapytanych przez Gemius użytkowników sieci." - czyli statystycznie 2/3 internautów nie lubi banerów - to jasne i proste.
"Najpierw bowiem trzeba coś polubić, aby potem poślubić" - to pewien cytat, którym się posłużyłem. Nie chodzi mi o wcześniejsze polubienie produktu (w sensie ścisłym), chodzi o zainteresowanie, wtedy może mieć miejsce kupno danego produktu. Jak baner wkurza, to negatywne emocje często przenoszą się na produkt przez niego pokazywany. Poza tym jak szybko zamykamy baner (przez krzyżyk) lub uciekamy ze stron, to jak ów baner ma nas przekonać do kupna itd. To badania, nie moje wymysły. Wspomniał Pan reklamy tv, ja piszę o reklamach w internecie, no ale skoro już poruszył Pan ten temat. Reklamy tv, którymi przerywane są audycje noszą duże znamiona nieskuteczności – wskazywano swego czasu. Doszło nawet do tego, że produkowane są telewizory, w których zablokowana jest możliwość przełączania kanałów w czasie reklam. A przynajmniej taki był plan.
Dodanie do „ulubionych” - to wyrażenie w moim tekście nie odpowiada typowego zachowaniu użytkownika, czyli dodaniu do zakładki „ulubione”, to zwyczajowa retoryka. Ulubione oznacz stronę odwiedzaną przez internautę. Nie chodzi o wpisanie jej w zakładkę.
Zatem – skoro Pan uważa – że banerowa reklama ma sens, to proszę bardzo... Ja tego nie zabraniam, przedstawiam i interpretuje tylko badania.
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się