Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Prawo a Sieć, czyli pakiet zmian

Opublikowano: 29-04-2009
Czas potrzebny do przeczytania: 1:50 min

Prawo a Sieć Mają zmieniać prawo dotyczące Internetu, mogą zagrozić naszej sieciowej wolności – w takim tonie niektórzy komentatorzy oceniają przegłosowany 5 maja przez Parlament Europejski tzw. "Pakiet telekomunikacyjny". Wprowadzone w ten sposób przepisy regulują techniczne aspekty infrastruktury telekomunikacyjnej oraz zaostrzają politykę antypiracką. Elementem tej ostatniej ma być zmiana w sposobie dostawy Internetu przez providerów.

Może to wyglądać tak, że dostawca będzie sprzedawał Internet w pakietach dostępnych serwisów (analogicznie, jak to jest np. w przypadku kablówki). Strony zgłoszone jako pirackie, nielegalnie powielające czy udostępniające treści zastrzeżone prawem autorskim będą z dostępnych pakietów wyłączone, a więc – skazane na internetowy niebyt. Przynajmniej tak to widzą i tego obawiają się internauci monitorujący rozwój europejskiego ustawodawstwa w kwestii Sieci. Że małe sklepy internetowe będą usuwane z takich pakietów, że poradzą sobie tylko najwięksi, że konkurencja będzie stosowała brutalne metody w celu wyrugowania danej strony z listy dostępnych do przeglądania witryn itp.

Przyglądając się takim demonizującym sprawę opiniom, warto zauważyć, że wnioski wyciągane są cokolwiek pochopnie. Jak zabezpieczanie filtrowanie stron z piracką treścią ma zaszkodzić np. małej księgarni internetowej czy dostawcy używanych części do, dajmy na to, traktorów?

Gdyby Internet służył jedynie do zabawy, biurokracja nie rozszerzyłaby swoich macek na tę dziedzinę. Skoro jednak handlujemy w Sieci, istnieją sieciowi złodzieje, a artyści tracą miliony na muzyce czy tekstach powielanych przez piratów – prawo tak czy inaczej będzie Internetu dotyczyć.

Absolutna wolność odbiłaby się rykoszetem. Jeśli nikt nie ma prawa wtrącać się do tego, jakie pliki ściągam, to czemu miałoby nam pomagać w przypadku internetowych naciągaczy, oszustów, pedofilii?

Pytanie retoryczne. Tak czy inaczej – zobaczymy, na ile "pakiet" da się odczuć podczas codziennego korzystania z Sieci. Osobiście nie wyobrażam sobie, by rzeczywiście dostawca Internetu miał mi w załączniku do umowy dostarczyć listę stron, na które mam prawo wejść.

Autor
Małgorzata Kucharska
Ocena artykułu
5.00 - (1 głos)
Komentarze
#1Małgorzata2009-05-06 11:41:20
Los tego Pakietu ma być niedługo przesądzony. Wielu internautów obawia się cenzury oraz zmonopolizowania przez dużych nadawców pakietów udostępnianych przez providerów, a przy tym marginalizacji niszowych serwisów.
Miejmy nadzieję, że zdrowy rozsądek i zasady uczciwej konkurencji wezmą górę.
#2fooky2017-06-08 10:47:45
Może nie listę w umowie ale na zasadzie udostępnienia w bazie danych listy domen, które przez providera są "udostępniane"

Blokowanie domen, czy adresów IP w sieci providera to prosta sprawa i istnieją do tego odpowiednie narzędzia.

Mój niepokój budzi ew. sposób decydowania które to domeny, czy IP będą i dlaczego blokowane...?

łatwo mi sobie wyobrazić taki ONET, który publikuje wiele przecież serwisów, że nakłoni providerów, do "publikacji" swoich serwisów w sieciach providerów.

I do ew namawiania, żeby konkurencyjne serwisy znalazły się liście zablokowanych.

(proszę to potraktować jako przykład wzięty z mojej wyobraźni, a nie jako ew oczernianie Onetu, czy jakiegokolwiek innego wydawcy stron www)

Jadnak wiadomo, że lobbying funkcjonuje stąd i takie praktyki mogły by się okazać rzeczywistymi.

Z drugiej strony szeroka oferta dostępu do stron to coś na czym providerzy mogą zarabiać poprzez konkurowanie ze sobą, wiec blokowanie serwisów wydaje się niedorzeczne.

Logika więc nasuwa myśl, że może kontrolą takiej listy miała by sie zająć jakaś centralna organizacja rządowa...

I tu powstają pytania:

Za czyje pieniądze?
Jakie to sumy?
Jakie kryteria?
Jaki tryb odwoławczy?

I jak kontrolować zawartość tak obszernego internetu?
Jak kontrolować zawartości P2P czy ftp?

Walka z wiatrakami na koszt podatnika?
Cenzura wolnego internetu?
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się