Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Mam tę moc! – kilka słów o sekretach wzbudzania zaufania wśród odbiorców

Opublikowano: 14-12-2017
Czas potrzebny do przeczytania: 7:20 min
Wiele osób, prowadzących witryny internetowe swojej firmy bądź fanpage w mediach społecznościowych, często zadaje sobie pytanie, czego oczekują od nich potencjalni klienci i co mogą zrobić, aby zachęcić ich do zapoznania się z ofertą konkretnej firmy.

Być może zdążyłeś się przekonać, że czasami nawet najlepszy według Ciebie content nie oddziałuje na odbiorcę w taki sposób, jak planowałeś. Z pewnością wysokiej jakości, profesjonalne teksty mają wpływ na pozycjonowanie, jednak aby naprawdę trafiły do odbiorców i zachęciły ich do głębszego zapoznania się z Twoją ofertą, treści muszą łączyć w sobie trzy niezwykle ważne elementy:

- unikalność i merytoryczność (jak tworzyć ciekawe i oryginalne teksty, możesz sprawdzić tutaj),

- zachęcenie do działania, tzw. call to action (kilka wskazówek, dotyczących pisania świetnych CTA znajdziesz tu),

- TO COŚ.


COŚ to cecha niezwykle trudna do uchwycenia, pewien impuls, który zachęca czytelnika do dalszego czytania tekstu, zaufania firmie i utożsamiania się z nią.
Na podstawie porad specjalistów od wysokiej jakości contentu oraz naszych doświadczeń stworzyliśmy listę kilku wskazówek, które pozwolą Ci zgłębić tajemnice potężnych treści, które poruszą Twoich odbiorców.



Źródło: Giphy
 
 
 
Tak na dobry początek…

Mówi się, że w tekście najważniejszy jest pierwszy akapit. Zazwyczaj użytkownik, trafiający na naszą stronę, rozpoczyna czytanie i szybko ocenia jej wartość dla siebie. Jeśli tekst, który napotka, będzie nudny lub napisany niezrozumiałym językiem, czytelnik może nawet go nie dokończyć i zrezygnować z przeglądania Twojej strony.

Dlatego też musisz zwrócić uwagę na to, aby swoim tekstem powitalnym wzbudzić zaufanie odbiorcy do usług Twojej firmy. Świetnym sposobem jest wywołanie tzw. efektu Halo. Jest to pojęcie z dziedziny psychologii biznesu, które sprawdza się także w marketingu. Zjawisko to polega na zwróceniu szczególnej uwagi odbiorcy na kilka konkretnych cech produktu, które szczególnie sprawią, że ten znacznie chętniej zdecyduje się np. na kupno danego artykułu.

Świetnym przykładem efektu Halo może być sytuacja, z którą z pewnością każdy z nas ma do czynienia na co dzień.

Wyobraź sobie, że jesteś w sklepie spożywczym i widzisz np. dwie czekolady różnych producentów. Nie różnią się one od siebie zbytnio gramaturą, ceną czy smakiem. Jedna z nich posiada jednokolorowe opakowanie z tradycyjnym napisem, druga natomiast kolorową folię dekoracyjną i śmieszny tekst, zachęcający do kupna. W takiej sytuacji każdy z nas wybrałby tę drugą czekoladę, bowiem jedna z cech produktu – atrakcyjne opakowanie, wywołało w nas efekt Halo, co z kolei przyczyniło się do wyboru konkretnego artykułu.




Jak wykorzystać ten efekt na Twojej stronie internetowej?

Wszystko zależy od możliwości Twojej firmy. Możesz odwołać się do Twoich znanych i cenionych partnerów biznesowych czy referencji klientów. Dobrze jest również podzielić się z odbiorcami szczególnymi misjami i akcjami, które organizujecie. Czasami świetne efekty przynoszą żartobliwe obrazki czy krótkie teksty, które z kolei zmniejszają dystans.



Źródło: Giphy
 
 
 
Opowiedz mi swoją historię…

Przeczytaj dwa poniższe fragmenty podstrony „O firmie” i pomyśl, który bardziej do Ciebie przemawia:


Przykład 1.

Był rok 1998. Za oknem panowała śnieżna zamieć, gdy usłyszałem pukanie do drzwi. Był to mój najbliższy przyjaciel, Marek. Już kilka godzin temu podekscytowany dzwonił do mnie, prosząc o spotkanie, ponieważ właśnie wpadł na genialny pomysł. Usiedliśmy więc przy rozpalonym kominku i szklance ciepłej herbaty z imbirem. Marek bez zbędnych wstępów powiedział zdecydowanym głosem: "Słuchaj Paweł, naszą pasją od zawsze były komputery. Może założymy mały sklep z takim sprzętem?". Od tych słów minęło już wiele lat, a rozpoczęły one wielką przygodę, która ciągle trwa. Dzięki temu, że odważyliśmy się realizować swoje marzenia, dzisiaj możemy prowadzić świetnie zaopatrzony sklep komputerowy.



Przykład 2.

Nasza firma działa nieprzerwanie od 1998 roku. Początkowo prowadziliśmy niewielki sklep lokalny, jednak stopniowo rozwijaliśmy swoją działalność, dzięki czemu dzisiaj możemy prowadzić bogato zaopatrzony sklep internetowy.



Zapewne każdy zgodzi się, że znacznie ciekawszy jest pierwszy opis. Wykorzystuje on specjalną technikę tworzenia tekstów, zwaną storytellingiem.

Nie od dziś jest on uważany za świetny sposób na atrakcyjne treści. I nie bez powodu. Chyba każdy z nas lubi czytać ciekawe opowiadania, niezależnie od tego, czy są realistyczne, czy zawierają elementy fantastyki. Dlatego też odbiorcy chętniej przeczytają tekst z fragmentami storytellingu, niż garść suchych informacji.

Masz szerokie możliwości zastosowania tej metody. Jeśli bowiem Twoja firma była dziełem zabawnej czy nieprawdopodobnej historii – wykorzystaj to! Jeśli jednak nie masz w zanadrzu ciekawych wydarzeń z życia, spróbuj sam stworzyć historyjkę, która przyciągnie uwagę Twoich czytelników.



Źródło: Giphy
 
 
Też tak masz?

Dzwoni do Ciebie znajomy, który opowiada, że ostatnio, podczas drogi do pracy był tak zaspany, że wsiadł do innego autobusu i pojechał na drugi koniec miasta. Nie czekając, aż dokończy, wchodzisz mu w słowo, bo przecież nie tak dawno miałeś identyczną sytuację. Wymieniacie się więc wspomnieniami i śmiejecie się z tego zbiegu okoliczności.



W takich sytuacjach konwersacja znacznie się ożywia, bowiem rozmówcy odnajdują podobny punkt odniesienia. Dodatkowo wspólne doświadczenia przyczyniają się do zwiększenia więzi między rozmawiającymi.

Metody utożsamiania przeżyć odbiorcy z nadawcą są chętnie wykorzystywane przez specjalistów od contentu. Przyczyniają się bowiem w znacznej mierze do skrócenia dystansu i większego związania z daną firmą. To z kolei stawia ją na wyższej pozycji wśród konkurencji.

Spróbuj więc pokazać ludzką twarz Twojej firmy i dać swoim odbiorcom powód do zaufania Twoim usługom.


Źródło: Giphy
 
 
Przypadek? Nie sądzę…

Wśród kilku technik związanych z zachęceniem odbiorcy do pozostania na blogu czy portalu informacyjnym, jest poddanie w wątpliwość pewnych teorii. Najczęściej taki akapit umieszcza się na początku całych treści danej podstrony. Po co? Buduje ona w odbiorcy napięcie i przyczynia się do tego, że będzie on szukał odpowiedzi na powstałe pytania.

Oczywiście warto w pewnym miejscu wyjaśnić daną kwestię lub odpowiedzieć na pytanie zawarte we wstępie. Będzie to świadczyło o konsekwencji konstrukcji całego tekstu, a w niektórych przypadkach może też przedstawić Twoją firmę jako kompetentną i godną zaufania.

Dobrym przykładem tej techniki może być reklama leku na przeziębienie, którą jakiś czas temu mogliśmy oglądać w telewizji. Na początku spotu pada tam zdecydowane stwierdzenie, że „Lek X jest bardzo niesmaczny”. W pierwszym momencie zdanie to jest zaskakujące, jednak już po chwili dowiadujemy się, dlaczego takie słowa zostały wypowiedziane. Aktor bowiem tłumaczy, że przy produkcji leku X zwrócono uwagę przede wszystkim na jego skuteczność. W rezultacie pierwsze zdanie zaskoczyło odbiorcę, co sprawiło, że został on przed telewizorem i zwrócił uwagę na jedną z wielu reklam.




Źródło: Giphy
 
 
 
Podsumowanie

Istnieje wiele technik, by wzbudzić przychylność odbiorców do Twojej firmy oraz oferty. Nie musisz korzystać ze wszystkich. Spróbuj poeksperymentować z poszczególnymi poradami, jakie przedstawiliśmy, a być może wypracujesz taką, która przyczyni się do wzrostu zaufania Twoim usługom, a w rezultacie także zwiększenia współczynnika konwersji.

Tworząc treści dla swojej strony internetowej musisz zwrócić uwagę na to, by były one atrakcyjne i ciekawe. Takie działanie bowiem wywołuje pozytywne doświadczenie użytkownika. To z kolei wpływa na roboty wyszukiwarek, które lepiej oceniają jakość danej witryny. W rezultacie, dbając o wartościowe treści, wspierasz proces pozycjonowania Twojej strony i zwiększasz jej widoczność w sieci.


Źródła: Search Engine Journal, Social Media Today, Top Rank Blog
Autor
Anna Grubich
Ocena artykułu
5.00 - (6 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się