Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Fake newsy – koniec fałszywych informacji w Google?

Opublikowano: 27-04-2017
Czas potrzebny do przeczytania: 2:00 min

Niesprawdzone, celowo zmanipulowane lub wprost nieprawdziwe – takie informacje w ostatnim czasie szczególnie często zaczęły pojawiać się w wynikach wyszukiwania Google, osiągając swoje apogeum w trakcie kampanii wyborczej w USA.

 

Z uwagi na specyfikę takich elementów, jak autouzupełnianie, czy fragmenty z odpowiedzią, spamerzy poprzez sztuczki pozycjonerskie, znaleźli świetny sposób na przemycenie swoich treści – np. w celu zyskania szybkiego dochodu z reklam na stronie, czy nawet pobudek ideologicznych.

 

Niezależnie jednak od celów, jakie przyświecały spamerom, Google został postawiony przed bardzo dużym problemem: jak radzić sobie z „fake news”? Jak oczyścić wyniki wyszukiwania i podnieść ich jakość? Jak walczyć z takimi wątpliwymi taktykami pozycjonowania?

 

Reakcja Google: projekt „Sowa”

 
Rosnący problem oczywiście nie pozostawił Google obojętnym – w końcu celem wyszukiwarki jest dostarczanie jak najlepszych odpowiedzi użytkownikowi. W ramach projektu, nazwanego wewnętrznie „Sowa” (w końcu to symbol mądrości), wyszukiwarka wprowadziła kilka zmian:

 
- w wytycznych dla ręcznych „raterów” Google – dodatkowy nacisk położony jest na weryfikowanie prawdziwości podawanych informacji, ich zgodności z faktami;

 

Raterzy jakości wyszukiwania Google – osoby zatrudnione przez wyszukiwarkę w celu ręcznej oceny jakości wyników wyszukiwania. Raterzy działają na podstawie specjalnego dokumenty z wytycznymi, przygotowanego przez Google.


- w rankingu wyników wyszukiwania – czynniki wpływające na pozycje stron zostały zmodyfikowane w taki sposób, aby promować witryny o dużym autorytecie, a obniżacie te, których zawartość jest niskiej jakości (a więc autorytet w pozycjonowaniu stał się jeszcze ważniejszy);

 

Na przykład: w grudniu 2016 roku na pytanie „did the Holocaust happen” („czy Holokaust miał miejsce”) wyszukiwarka na pierwszym miejscu wyświetlała witrynę zawierającą… 10 powodów, dla których Holokaust się nie wydarzył.


- w autouzupełnianiu i fragmentach z odpowiedzią w wyszukiwarce – dodano możliwość zgłoszenia podpowiedzi i odpowiedzi, które są niedokładne/obraźliwe lub niespodziewane (w danym kontekście).


Źródło grafik: Blog Google dla Webmasterów

Autouzupełnianie i fragmenty z odpowiedzią – są tworzone algorytmicznie na podstawie zapytań użytkowników wpisywanych do wyszukiwarki, a także materiałów dostępnych w sieci. Stąd istnieje możliwość manipulacji tymi wynikami.

 

Wnioski i przyszłość wyników wyszukiwania

 

Pod naciskiem opinii społecznej (i nie tylko) Google zintensyfikował prace nad dostarczaniem użytkownikom sprawdzonych faktów, zamiast mieszanki faktów i „fake newsów”. Ryzyko pojawienia się w wynikach wyszukiwania informacji fałszywych, celowo zmanipulowanych już jest znacznie mniejsza, a z biegiem czasu najprawdopodobniej jeszcze zmaleje. Trudno jednak będzie całkowicie wyeliminować to zjawisko.

 

To jednak dodatkowy sygnał dla właścicieli stron, szczególnie tych informacyjnych, że autorytet jaki sobie budujemy i wysokiej jakości zawartość strony (content) będzie miał coraz większe znaczenie w pozycjonowaniu… a życie spamerów będzie coraz trudniejsze!

 


p.s. Warto też rzucić okiem na stronę pomocy Google wyjaśniającą zasady autouzupełniania, a także stroną opisującą jak działa wyszukiwarka.

 

Źródła: Blog Google dla Webmasterów; Search Engine Land

Autor
Krzysztof Mierzyński
Ocena artykułu
5.00 - (5 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się