Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Growth Hacking – kontrowersyjne strategie marketingowe

Opublikowano: 25-04-2017
Czas potrzebny do przeczytania: 2:20 min

W dobie globalnego rozwoju Internetu coraz rzadziej sięga się po tradycyjne formy reklamy. Telewizja czy radio nie mają już tak dużej siły oddziaływania, co kiedyś. Dzisiaj można zaobserwować stopniowe wypieranie tych metod marketingu. Zostawiają one miejsce na dalszy rozwój strategii promowania firm w internecie.

 

Szczególną popularnością cieszy się teraz stosunkowo nowa technika tworzenia reklam, tzw. Growth Hacking. Ma ona na celu uzyskiwanie jak największej liczby nowych klientów, przy generowaniu jak najmniejszych kosztów. Wszystko to dzięki kreatywnemu przedstawianiu oferowanych produktów czy zamieszczanych treści i danych.

 

żródło: generator.memy.pl

 

Metodą prób i błędów...

 

Strategia ta jest oparta przede wszystkim na testach. Cały czas szuka się nowych rozwiązań i sposobów dotarcia do potencjalnych klientów, aby zwiększyć zyski firmy. Takie działania sprawiają, że jest to metoda rozwijająca się niezwykle dynamicznie.

 

Należy jednak szczególnie dbać o jakość przedstawianych treści, aby wywołać pozytywne doświadczenie użytkowników (ang. User Experience). Dzięki strategiom Growth Hackingu większa liczba użytkowników wchodzi na stronę danej firmy, co łączy się ze zdecydowanie większym prawdopodobieństwem skorzystania z oferowanych usług.

 

W związku z ciągłym rozwojem i mnożeniem nowych technik nie sposób jest wymienić ich wszystkich. Warto jednak przywołać choć kilka przykładów, aby lepiej zrozumieć, czym jest Growth Hacking.

 

 

Jak to wygląda w praktyce?

 

Jednym z najbardziej znanych sposobów jest metoda wyskakujących okienek – tzw. pop-up, lub mniej znanych pop-under. Pierwsza z nich polega na pojawianiu się nowego okna po uruchomieniu danej strony internetowej. Druga natomiast pokazuje się w tle strony i jest widoczna dopiero w trakcie nawigacji użytkownika. Mimo, że obie metody są przyjmowane przez internautów nieprzychylnie (w skrajnych przypadkach można za to otrzymać nawet karę od Google), to tego rodzaju sposoby marketingu cały czas pozostają jednymi z najpopularniejszych.

 

Inną, wyjątkowo skuteczną techniką Growth Hackingu jest wprowadzanie bezpłatnych okresów próbnych na stronach z kontami odpłatnymi. Dzięki tej strategii dużo łatwiej jest skłonić potencjalnego klienta do późniejszego wykupienia abonamentu, ponieważ użytkownik ma okazję poznać już korzyści płynące z użytkowania danej strony.

 

Strategie Growth Hackingu muszą opierać się nie tylko na samych sposobach prezentacji reklamy, lecz również na treściach w niej zawartych. Bardzo ważne jest tzw. CTA – call to action, czyli zachęcenie użytkownika do skorzystania z oferty. Świetnym przykładem mogą być sposoby przedstawienia formuły przycisku zamknięcia reklamy. Zamiast tradycyjnego krzyżyka można zamieścić odpowiedni tekst, który wzbudzi w użytkowniku wątpliwości, a może także skłoni ostatecznie do skorzystania z danej usługi.

 

żródło: giphy.com

 

Zalety i wady Growth Hackingu

 

Techniki Growth Hackingu generują wiele korzyści dla firm z nich korzystających. Przede wszystkim minimalizują koszty przeznaczane na strategie marketingowe. Z mniejszymi kosztami wiąże się również zdecydowanie większy zakres oddziaływania na użytkowników. Wszystko za sprawą praktycznie nieograniczonych sposobów tworzenia reklam i technik.

 

Internet jest aktualnie najbardziej dostępnym i ekonomicznym sposobem prowadzenia kampanii marketingowych. Należy jednak pamiętać, że strategie Growth Hackingu opierają się na nieustannych testach, a więc nie zawsze muszą przynieść zamierzony efekt. Przy źle prowadzonej kampanii tego typu firma może sobie nawet zaszkodzić (np. przy źle skonfigurowanych pop-upach). Dlatego też warto skupić się również na innych, sprawdzonych metodach, takich jak chociażby (nie chwaląc się :D) pozycjonowanie.

 

 

 

Źródła: Quicksprout, Business 2 Community, Business 2 Community, Business 2 Community, PublicRelations

Autor
Anna Grubich
Ocena artykułu
5.00 - (5 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się