Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Facebook jako marketingowy Gargantua? Znaczenie reklamy w mediach społecznościowych

Opublikowano: 08-02-2017
Czas potrzebny do przeczytania: 2:30 min

Gargantua i Pantagruel w sieci

Dawno, dawno temu (w 2004 roku) na świat przyszedł Facebook. Raczkujący serwis społecznościowy służył początkowo niewielkiej garstce młodych osób, które dzieliły się drobnymi informacjami w ramach studiów. Z czasem zaczął rosnąć, osiągając zaledwie 10 lat później liczbę miliarda użytkowników. Za jego przykładem poszły również inne serwisy: Instagram, a chwilę później Snapchat.

 

 

Media społecznościowe rosną w siłę

Facebook jest obecnie drugim co do wielkości medium, na które reklamodawcy chętnie wykładają pieniądze (pierwszym niezmiennie pozostaje Google).


Stopniowo wzrasta popularność aplikacji mobilnej Snapchat, która wiedzie prym wśród nastolatków.

Serwis, który lada dzień ma zaistnieć na amerykańskiej giełdzie, już liczy zyski. Według prognoz Snapchat zyska na reklamie nawet 350 mln dolarów.

W związku z tak ogromną i szybko rosnącą popularnością media społecznościowe stały się smacznym kąskiem dla marketingowców, którzy zaczęli dostrzegać w nich nadzieję na stworzenie atrakcyjnych i łatwiejszych w odbiorze reklam. Chętniej zaczęli też przenosić swoje działania na urządzenia mobilne i wykorzystywać nowoczesne technologie.




Źródło: Trend Hunter


Rok 2017 – zyski i stabilizacja

Wartość mediów społecznościowych ma obecnie gargantuiczne znaczenie („uwielbiam słowo gargantuiczny, a tak rzadko mam okazję go użyć” - Elle Driver). Jak pokazuje najnowszy raport 4C Insights, wydatki na reklamę społeczną (Social  Advertising) w 2016 roku wyraźnie wzrosły, co pozwala przewidywać, że rok 2017 będzie sprzyjał działaniom marketingowym podejmowanym na tym polu. Dane nie pozostawiają wątpliwości: wydatki na promocję w  mediach społecznościowych mogą w ciągu 3 lat wzrosnąć nawet o 72%.

 

 

 

Diabeł tkwi w Facebooku

 

Siła reklamy w mediach społecznościowych tkwi w szczegółach, które umykają naszym oczom:
 
Łatwo wtapia się w szum informacyjny panujący na portalu, dzięki czemu odbierana zostaje jako kolejny interesujący wpis (posty sponsorowane).

Korzysta z aktywności towarzyskiej użytkowników, stanowiąc główne źródło informacji i zarazem czerpiąc korzyści ze stałej obserwacji zmian i zachowań konsumenckich.

Okazuje się również atrakcyjniejsza i mniej natarczywa niż inne reklamy, z którymi można się spotkać podczas surfowania po sieci.

Umożliwia tworzenie trwałych więzi opartych na lojalności (co jest znacznie bardziej ograniczone w mediach innego typu).


Podsumowując: nadzieja reklamy tkwi w „internetach”


Reklamodawcy, którzy pragną lepiej i szybciej docierać do odbiorów, powinni skupić się na magnetycznej sile serwisów społecznościowych, które wiodą prym na giełdach i sprawiają, że promocja zmienia swoje oblicze. Dostosowując się do nowych technologii mobilnych muszą mieć na uwadze, że wzrostowi ulegną również wydatki związane z reklamą.

Dane statystyczne nie pozostawiają zresztą pola do interpretacji: dynamika wydatków na reklamę w 2017 roku w Polsce wyniesie dla Internetu +12,1%, przy czym ogólne wydatki na promocję w mediach społecznościowych na świecie wzrosną w ciągu 3 lat o ponad o 70%.

Jak dopowiada raport 4C Insights, początek 2017 roku to dla reklamodawców czas na stabilizację, polubienie aplikacji mobilnych oraz uderzanie w wybrane grupy odbiorców (które dzięki mediom społecznościowym tworzą się praktycznie same).

 

 Źródło: interaktywnie.com

 

Źródła: interaktywnie.com, Business Insider, Wikipedia, Adweek

Autor
Natalia Golik
Ocena artykułu
5.00 - (5 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się