Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Dostosowałeś swoją stronę do urządzeń mobilnych? Nie? To czas najwyższy!

Opublikowano: 07-03-2016

 

Każdy ma smartfona, mam i ja!


Odkąd technologie mobilne weszły na rynek i zaczął się ich ekspansywny rozwój, regularnie sporządzane są  raporty, które sprawdzają ich udział w rynku urządzeń pozwalających na surfowanie po sieci. Jedno z nich, którego autorem jest branżowy portal Mobirank wskazuje, na fakt, że  niespełna 60% Polaków w wieku 15+ posiada smartfona. Innymi słowy w kieszeniach naszych rodaków znajduje się niemal 19 milionów tego typu urządzeń.

 

Źródło: Mobirank.pl

 

Należy wziąć pod uwagę, że to badanie przy współpracy z TNS Polska realizowane było w połowie 2015. Prognozy na połowę 2016 wskazują na wzrost o 6%, a więc ilość smartfonów wzrośnie do 21 milionów. Tendencję o podobnie dynamicznym wzroście obserwujemy na całym świecie. Według powszechnie dostępnych w Internecie danych 3 na 4 mieszkańców krajów Europy Zachodniej (Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania) surfuje po Internecie za pośrednictwem smartfona. Z jeszcze większym odsetkiem podobnie zachowujących się internautów można spotkać się chociażby w Korei Południowej czy Japonii.

 

Mobilegeddon


Wszystkim osobom z branży marketingu internetowego nie umknął fakt, że z dniem 21 kwietnia 2015 roku Google wprowadził nowy określany „mobile-friendly” algorytm wyszukiwania, który ma podnieść ranking stron przyjaznych urządzeniom mobilnym. Z pewnością jest to pochodna dynamicznie rosnącego trendu korzystania z wyszukiwarek mobilnych, na największym rynku Google a więc w USA.


Poniższa statystyka pokazuje ilość wyszukiwań na urządzeniach mobilnych, jednak obejmuje ona również takie narzędzia jak Yahoo czy Bing. Wiele przeprowadzonych badań wskazuje na fakt, że wyszukiwania mobilne przy pomocy samego Google w krajach wysoko rozwiniętych, jak państwa Europy Zachodniej czy Azji Południowej znacznie przekraczają 50%.

 

Źródło: Statisa.com

 

Jak widać na załączonym obrazku w ciągu dwóch lat, udział mobilnych wyszukiwarek w rynku znacznie się zwiększył. I pomimo, że przez cały 2015 roku zachowywał niezmienny poziom 45%, a na koniec nawet spadł do 43%, nie ma najmniejszych powodów aby nie przypuszczać, że w 2016 roku przekroczy próg 50% wszystkich wyszukiwań. Zaznaczę ponownie, że w badaniu realizowanym przez portal Statisa brane pod uwagę są wszystkie wyszukiwarki, a więc Google, Bing i Yahoo.

 

Marketingowy alarm


Dobra, statystyki statystykami, na ich temat w przeszłości powstało wiele ciekawych stwierdzeń, które z pewnością zna każdy czytający niniejszy artykuł. Abstrahując od ich stereotypowej wiarygodności, te, które dotyczą technologii mobilnych mają swoje ewidentne przełożenie na rzeczywistość.


Biorąc pod uwagę te wszystkie informacje zarówno przedsiębiorstwa, które chcą (w zasadzie to nie mają wyjścia) reklamować się w Internecie, jak i te podmioty, które im tego rodzaju usługi zapewniają, jeżeli jeszcze się nie przystosowały do nowej rzeczywistości, to jest to dla nich ostatni dzwonek na zmianę orientacji w działaniach marketingowych. Już wkrótce tworzenie strony internetowej będzie zaczynało się od dostosowania jej do platform mobilnych, a także wymagań wyszukiwarek, które na nich funkcjonują.

 

Zważając na fakt, że za pośrednictwem tabletu czy smartfonu wykonujemy także szereg innych czynności, a także możliwość obsługiwania wielu innych urządzeń i systemów w naszym domu, możemy dojść do wniosku, że faktycznie samo pojęcie Mobilegeddonu powinno mieć znacznie szerszy kontekst.


Quo vadis?


 

Oczywiście biorąc pod uwagę jakie rozwiązania dają komputery stacjonarne w zakresie programowania czy też tworzenia treści, nie należy spodziewać się zbyt szybkiego wypierania ich z rynku przez rozwiązania mobilne. Jednak branża ta rozwija się na tyle dynamicznie, że trudno przewidzieć dalszy rozwój sytuacji.


Równie prawdopodobna jest możliwość, że w niedługim czasie komputery stacjonarne czy też laptopy skończą jako udoskonalone maszyny do pisania lub też urządzenia wykorzystywane tylko przez specjalistów od grafiki, programowania czy tworzenia treści. Do przeglądania Internetu, rozrywki, planowania, aktywności, sterowania wieloma codziennymi czynnościami będą służyły tylko smartfony i tablety. Lub też ich następcy o nowych, nieznanych nam jeszcze nazwach.

 

Źródła:

Mobirank.pl ; Statisa.com

Autor
Łukasz Faliszewski
Ocena artykułu
3.67 - (3 głosy)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się