Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Zostań na mojej stronie, czyli jak nie wystraszyć klienta

Opublikowano: 10-02-2016

Zła strona, nie róbcie tak..., źródło: eastcoastcarrentals.com.au

 

Po pierwsze – RWD

W dzisiejszych czasach nie można pozwolić sobie na brak strony internetowej w wersji mobilnej, bowiem coraz więcej osób chce przeglądać ją na swoim smartfonie czy tablecie. Strona responsywna prawidłowo wyświetla się na mniejszych wyświetlaczach, dzięki czemu zachowuje swoją funkcjonalność i estetykę. To właśnie wygoda poruszania się po witrynie ma bardzo często wpływ na to, że potencjalni klienci zostają dłużej, a my mamy większe szanse na sukces.

 

Po drugie – prostota

Na miliony podstron, linków i rozbudowane struktury witryn mogą sobie pozwolić serwisy społecznościowe, ale nie firmy. Dlatego też twórzmy strony internetowe, na których nie da się zgubić. Zbyt duża ilość zakładek buduje labirynt, z którego jedynym wyjściem jest zamknięcie karty i ucieczka do konkurencji. Zrezygnujmy też z melodii w tle i, co ważne, nie atakujmy reklamami – im więcej krzyżyków do wyłączenia, tym mniejsza szansa na zdobycie zaufania.

 

Po trzecie – chwytliwe nagłówki

Treść jest ważna, ale nagłówki mają jeszcze większe znaczenie. To one wyróżniają się z morza literek i zwracają uwagę, dlatego warto zadbać o to, by były chwytliwe i ciekawe, wzbudzając zainteresowanie i skłaniając do zapoznania się z ofertą czy przeczytania kilku akapitów.

 

Pamiętajmy, że najważniejsze informacje zawsze powinny być na samej górze strony, a informacje o głównym produkcie na stronie głównej – większość osób nie zgłębia wszystkiego co znajduje się na stronie i potrzebuje jasnych informacji już na samym początku. Jeżeli ich nie znajdzie, poszuka w innym miejscu.

 

Po czwarte – call-to-action

Nie chcemy wzbudzać u klienta dezorientacji, dlatego powiedzmy mu co może zrobić i co będzie dla niego najlepsze. Wezwanie do akcji jest bardzo istotne w marketingu – to tekst lub grafika, po kliknięciu których internauta przenosi się na inną stronę. Łatwo wykorzystać to na stronie internetowej, by zakomunikować o promocji lub specjalnej ofercie, zainteresować zawartością strony albo zwyczajnie pomóc klientowi ("pobierz plik", "kliknij tutaj", "skontaktuj się z nami").

 

Po piąte – przekazywanie wiedzy i pomoc

Strona internetowa firmy istnieje po to, by zaprezentować ofertę i pomóc w wyborze. Dlatego zawsze warto stworzyć na niej kilka tekstów tematycznych, które będą poruszały konkretny temat i pozwolą uzyskać potencjalnemu klientowi specjalistyczną wiedzę. To również sposób na to, aby pochwalić się posiadanymi kompetencjami. Ponadto, w myśl zasady, "kto pyta nie błądzi", dajmy szansę klientowi zadawać nam pytania – czy to za pomocą specjalnego formularza, czy chatu na stronie.

 

Po szóste – formatowanie

Największy grzech osób prowadzących stronę to ciągły, przydługi, chaotyczny i zalewający stronę tekst. Dlatego warto stosować wypunktowania, pogrubienia, nagłówki i oczywiście akapity. Treść, szczególnie gdy jest bardzo długa, warto urozmaicać linkami czy zdjęciami, oczywiście nawiązującymi do tematyki strony. Efektem ma być czytelna, ciekawa i wartościowa strona, która nie będzie męczyć, ale pozwoli potencjalnemu klientowi przyjemnie i pożytecznie spędzić czas.

 

Źródła:

ideative.pl

eioba.pl

WebWave

Autor
Miron Kłosiński
Ocena artykułu
4.57 - (7 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się