Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

W poszukiwaniu dinozaurów

Opublikowano: 17-07-2015
Czas potrzebny do przeczytania: 1:10 min
Za pomocą kilku komend i kliknięć, Google jak na złotej tacy poda wyniki, dzięki którym szybko wzbogacimy swoją wiedzę o nowe aspekty.

Ma to związek z nową funkcją, dzięki której Google postrzega zapytania semantycznie, rozpoznaje, rozumie i zwraca  bezpośrednie odpowiedzi (Direct Answers, które największą popularnością cieszą się w Stanach, choć w Polsce również czasami się wyświetlają). Czy wpłyną one znacząco na pozycjonowanie i sposób interakcji użytkowników z wyszukiwarką?

Pojawiają się one na szczycie listy i nie wymagają dalszego wybierania linków. W założeniu, użytkownik nie musi już odwiedzać wielu stron, porównywać, segregować i weryfikować otrzymanych informacji. Ma to swoje zalety, ponieważ z pewnością oszczędza czas i jest wygodne, może też posłużyć jako swoista trampolina ułatwiająca wypromowanie się.

Jednak co w przypadku, jeśli odpowiedź  pozwoli nam myśleć, że smoki istniały i były… dinozaurami?
 
Źródło: answersingenesis.org
 
Niedawny przypadek zapytania „What happened to the dinosaurs?”, które nosi wszelkie znamiona oczekującego odpowiedzi naukowej,  jest z pewnością godny uwagi. Kluczową kwestią jest fakt, że zwrócone wyniki skierowały osobę wyszukującą do artykułu opierającego swój wywód na nienaukowym źródle, bazującym na teorii kreacjonizmu.
 

Źródło searchengineland.com


Jest to ciekawostka, która pokazuje, że nawet najbardziej skomplikowane algorytmy i roboty mogą nie wychwycić pewnych niuansów i - przynajmniej na razie, warto weryfikować informacje na różnych stronach. Choć znając dążenie do doskonałości firmy Google, z pewnością funkcja Direct Answers zostanie w niedalekiej przyszłości dopracowana, a smoki z wyników wyszukiwania wyeliminowane.

 
Autor
Aldona Talarczyk
Ocena artykułu
5.00 - (4 głosy)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się