Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

O marketingu w blogosferze

Opublikowano: 08-04-2015

Nieograniczony potencjał promocyjny

Doświadczony i posiadający wyrobioną markę w sieci bloger to twórca, który cieszy się dużym zaufaniem w swoim kręgu i posiada stałą grupę odbiorców, chętnie poznających jego kolejne dzieła – zarówno w formie pisanej, nagranej, narysowanej, jak i każdej innej. Posiada to, o co zabiegają firmy, reklamodawcy oraz media – zaufanie i wpływ, o które czasami trudno nawet pomimo wieloletnich starań i mozolnego budowania marki. Dla internauty bloger jest kimś dużo bliższym niż reprezentant firmy czy anonimowy pan pod krawatem z reklamy, który właśnie zaciągnął korzystny kredyt. Żaden szanujący się biznesmen nie powinien więc zmarnować takiej szansy tym bardziej, że bloger chętnie nawiążę współpracę, gdy oferta będzie dla niego korzystna.

 

fot. fleurdementhe.com

 

Marketingowy potencjał blogosfery wynika też z ogromnej kreatywności twórców, którzy zwykle są utalentowanymi albo bardzo kreatywnymi osobami, potrafiącymi rozbawić, zainteresować, a nawet zmienić pogląd na daną kwestię. Dzięki temu nie ma konieczności umieszczania na blogu reklamy, sloganu czy jakiegokolwiek innego marketingowego narzędzia, które sprawdza się w innych mediach. Warto zaufać blogerowi i dać mu wolną rękę, bowiem to on posiada wyobraźnię i doskonale zna swoich odbiorców, wiedząc przy tym czego od niego oczekują. Współpraca tego typu może przynieść skutki dużo lepsze, niż mogłoby się wydawać, bowiem twórca najczęściej nie działa tylko w obrębie jednej strony internetowej, ale również prowadzi fanpage na Facebooku lub Twitterze i udziela się na forach i innych witrynach. To zwiększa zasięg oddziaływania i pozwala na dotarcie do potencjalnego klienta szybko, a przy tym bez ponoszenia wielkich kosztów.

 

Najważniejsze – szacunek i obopólne korzyści

Firmy, chcące nawiązać współpracę z blogerami, popełniają bardzo wiele błędów już na etapie rozpoczęcia współpracy. Najczęściej kierują się popularnością twórcy i nie interesują się tym, jakie tematy porusza oraz w jakiej dziedzinie jest specjalistą. "Ma dużą liczbę wyświetleń i komentarzy? Potrafi sprzedać siebie i swoje myśli? Bierzemy!". Takie płytkie spojrzenie może przynieść więcej szkód niż korzyści, dlatego przed zapytaniem ofertowym warto przeczytać choćby kilka wpisów albo obejrzeć jakieś materiały wideo, aby dowiedzieć się, jaka jest grupa odbiorców blogera. Chcąc podjąć taką współpracę, należy brać pod uwagę warunki, jakie stawia bloger – to on ryzykuje swoją reputację w świecie, w którym jest ceniony i nie pójdzie na ustępstwa, gdyby wiązało się to z nachalnym reklamowaniem produktu, wychwalaniem firmy pod niebiosa albo bombardowaniem odbiorców tweetami z hasłem "Smaczny jogurt – tylko od producenta X". Nie tędy droga.

 

Szacunek do blogera jest jedyną szansą na osiągnięcie sukcesu i długoterminową współpracę, która przyniesie korzyści obu stronom. Ważne jest ustalenie przejrzystych zasad, konkretne podejście do tematu i spełnianie obietnic. Bloger to partner, z którym należy się liczyć, o czym wiele firm nie pamięta, myśląc że wystarczy rabat na zakupy w sklepie, aby internetowy twórca przyczynił się do poprawy sprzedaży produktów. Problem przedstawienia oferty znika wtedy, gdy bloger posiada własny cennik – wtedy wystarczy tylko podjąć decyzję o współpracy lub grzecznie podziękować.

 

Biznes, który się rozwija

Blogosfera wciąż rośnie w siłę, cały czas powstają nowe blogi, pojawiają się nowi twórcy, a Ci bardziej doświadczeni stają się swego rodzaju internetowymi autorytetami lub celebrytami, wypływając na szerokie wody. Dostrzeżenie potencjału, jaki wiąże się z tym medium to szansa na udaną strategię marketingową, a poniesione koszty, zazwyczaj dużo mniejsze niż w przypadku wykupienia spotu reklamowego w telewizji albo miejsca na billboardzie w centrum miasta, mogą nie tylko szybko się zwrócić, ale i być inwestycją w skuteczne wypromowanie marki. Wystarczy tylko znaleźć odpowiednią osobę, przedstawić korzystną ofertę i płynąć na fali internetowego potoku słów albo vlogowych monologów. No i pamiętać o zasadzie 3xWin – korzyści ze współpracy powinny osiągnąć nie tylko firma i bloger, ale również czytelnik.

 

Źródła:

MarketingWPigulce

MarketingWPraktyce

NowyMarketing

Autor
Miron Kłosiński
Ocena artykułu
5.00 - (5 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się