Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Kilka słów o wykorzystaniu wizerunku

Opublikowano: 24-02-2015

Coraz więcej słyszy się o bezprawnym wykorzystaniu cudzej własności intelektualnej. Internauci stają się na to wyczuleni, każdy wie, że plagiat to przestępstwo, a jego wykrycie będzie się wiązało z niemiłymi konsekwencjami.

 

Jeżeli chodzi o kradzież wizerunku, sprawa nie jest jednak aż tak oczywista, a przy wolnym dostępie do zdjęć w Internecie łatwo przeoczyć granicę i postąpić niezgodnie z prawem. Wśród czytelniczego grona jednej z popularnych blogerek było niedawno głośno na temat podobnej sprawy. Kobieta całkiem przypadkiem dowiedziała się, że jej wizerunek został wykorzystany do promocji studenckiej imprezy – jej zdjęcie, przedstawiające zbliżenie na twarz i trzymany przez nią indeks studencki, zostało powielone na plakatach, ulotkach i zaproszeniach, a także wykorzystane na stronie wydarzenia na Facebooku. Po zgłoszeniu sprawy do organizatora i wyraźnym zażądaniu, by wizerunek został usunięty z materiałów promujących imprezę, samorząd studencki, który był winny całemu zamieszaniu, szczerze się zdziwił. Ponieważ zdjęcie zostało znalezione w Google Grafika, a więc jest powszechnie dostępne.

 

Prawda?

 

Niestety, studenci dopuścili się kradzieży wizerunku blogerki, za co mogłaby, gdyby chciała, skierować sprawę na drogę sądową. By wykorzystać czyjś wizerunek, niezbędna jest zgoda, w dodatku o ograniczonym czasie trwania na rozpowszechnianie. Studenci nie zadali sobie trudu, by dotrzeć do osoby, która była nie tylko właścicielką zdjęcia, ale także osobą na nim wyraźnie widoczną. Oburzający jest fakt, że po wyjaśnieniu im tej sprawy nadal ociągali się z usunięciem zdjęcia z plakatów i innych materiałów, a także nie rozumieli, o co to całe „zamieszanie”.

 

Podobną, choć nieco mniej kontrowersyjną sprawą jest popularna ostatnio akcja, której celem jest propagowanie czytelnictwa. Profil „hotdudesreading” to miejsce, gdzie można swobodnie wrzucać zdjęcia przystojnych mężczyzn, czytających książki w miejscach publicznych – najczęściej w środkach transportu. Choć akcja ma szczytne założenia i jest miła dla oka, tutaj również zostało naruszone prawo ochrony wizerunku – wykonywanie zdjęć z ukrycia osobom, które nie wyraziły zgody na ich rozpowszechnianie, jest niezgodne z prawem i mogłoby spowodować pozwy osób widocznych na ujęciach, jeżeli ich twarze są rozpoznawalne.

 

Źródła:

socialpress.pl

portal.uw.edu.pl

martapisze.pl

 

Autor
Miron Kłosiński
Ocena artykułu
5.00 - (4 głosy)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się