Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Ćwierkanie po polsku, czyli aktywność marek na Twitterze

Opublikowano: 07-04-2014

Kiedy włączamy telewizor lub przeglądamy internet, szukając tam najnowszych wiadomości z kraju i świata, jesteśmy zasypywani informacjami o tym, jak dane wydarzenie skomentował konkretny polityk czy dziennikarz. Ich wypowiedzi poznajemy już jednak nie tylko dzięki wywiadom czy konferencjom prasowym, ale także Twitterowi. To właśnie tam aktywni przedstawiciele świata polityki i mediów publikują swoje przemyślenia oraz komentarze, co często staje się motorem napędowym gorących dyskusji. A wszystko to dzięki użyciu zaledwie 140 znaków. Popularność „ćwierkania” w Polsce ogranicza się jednak głównie do tego obszaru – prywatni użytkownicy oraz marki promujące się w Internecie wydają się być mniej zainteresowani tą formą komunikacji. A szkoda, bo Twitter daje dużo możliwości, które niekoniecznie możemy wykorzystywać na jego największej konkurencji – Facebooku.

 

Źródło: Twitter

 

 

Dlaczego to nie działa?

Być może niewielka popularność Twittera w Polsce wynika z jego pierwotnego założenia. W USA celebryci są traktowani niemal jak bogowie, a Amerykanie są w stanie zrobić wiele, aby się do nich zbliżyć i nawiązać kontakt. Twitter miał być odpowiedzią na te potrzeby i umożliwiać bezpośrednią komunikację między gwiazdą a fanem. Ta cecha odróżnia Twittera od Facebooka, który początkowo miał ułatwiać kontakt wyłącznie między bliskimi znajomymi. Na poziomie gwiazda-fan relacja ta była tam nierówna – mogliśmy polubić swoją ulubioną gwiazdę, ale nie zaprosić ją do znajomych.


Pewnym ograniczeniem jest także liczba znaków, które może zawierać tweet. Zmieszczenie całego przesłania wypowiedzi w 140 znakach to nie lada sztuka – szczególnie w czasach, gdy operatorzy sieci komórkowych zapewniają nam pakiety darmowych SMS-ów i nie musimy się już martwić o to, by ich treść nie przekraczała 160 znaków.


Obecność na Twitterze polityków i dziennikarzy powoduje, że właściciele firm zastanawiają się, czy aby na pewno znajdzie się tam miejsce dla promocji marki. Niektóre firmy wprawdzie spróbowały się o tym przekonać i założyły konto na portalu, ale często nie mają pomysłu, jak z niego korzystać.

 

Największe błędy popełniane przez marki

Wiele firm zakłada konta na Twitterze wyłącznie z tego powodu, że robią to inni. Samo uzupełnienie danych, dodanie zdjęcia firmy czy też pierwszego, powitalnego wpisu to jednak nie wszystko. Prowadzenie kampanii na portalu społecznościowym wymaga pewnej przemyślanej strategii, a entuzjazm pracowników działu PR wyczerpuje się często, zanim jeszcze zdąży przynieść jakiekolwiek korzyści i zainteresowanie. Tak było między innymi w przypadku BZ WBK, który opublikował na swoim koncie łącznie 5 wpisów, oraz Lidla – niemiecka sieć sklepów ograniczyła się do założenia konta, co pozwoliło jej zdobyć mało imponujące grono kilkudziesięciu obserwujących. Możemy zaobserwować też przypadki wpisów pojawiających się sporadycznie, co kilka tygodni a nawet miesięcy. Brak regularności i pomysłu na marketing i PR to jednak nienajlepszy sposób na wzbudzanie zainteresowania, a przede wszystkim zaufania do marki i wybicie się na tle innych użytkowników.


Są i marki aktywne, które regularnie dodają wpisy. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że są to treści słowo w słowo zgadzające się z tymi zamieszczonymi na Facebooku. A przecież specyfika Twittera umożliwia korzystanie z niego w inny sposób, niż z portalu Marka Zuckerberga.

 

Ćwierkajmy, bo warto!

Wspomniana wcześniej popularność Twittera wśród przedstawicieli świata mediów i polityki daje doskonałą okazję do kontaktu z nimi. Z tej możliwości mogą skorzystać między innymi firmy współpracujące z dziennikarzami, chcące zyskać popularność w mediach czy też instytucje pozyskujące fundusze ze środków państwowych. Aktywne korzystanie z Twittera to także doskonała szansa dla firm działających w obszarze B2B, a w szczególności współpracujących z zagranicznymi przedsiębiorstwami. Śledzenie tematów bardziej lub mniej związanych z marką i komentowanie związanych z nimi tweetów pomaga w zacieśnianiu relacji biznesowych i powoduje, że firma staje się bardziej zauważalna i zyskuje na popularności.  Warto także nawiązywać relacje z blogerami – istnieje szansa, że ciekawa wymiana zdań zostanie przez nich upubliczniona, co nie tylko przyniesie firmie popularność, ale także ociepli jej wizerunek. Taka ciekawa sytuacja miała miejsce w przypadku rozmowy autora bloga Pijau Koksu Blog, Jakuba Prószyńskiego, i ZTM Warszawa:

 

 

Źródło: Nowy Marketing

 

 

Twitter, przeznaczony do szybkiej, zwięzłej i łatwej komunikacji, może także okazać się pomocny w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych związanych z czarnym PR-em. Nieprawdziwe i szkodliwe dla wizerunku marki informacje mogą zostać natychmiastowo sprostowane. A jeśli takie wyjaśnienie zostanie zauważone przez dziennikarzy, jest szansa, że dotrze do jeszcze większej liczby osób. 

 

Co się zmienia

„Ćwierkanie” to dobre rozwiązanie marketingowe nie tylko dla firm z sektora business to business. Nowości, jakie ostatnio pojawiły się na portalu, mają przyciągnąć do niego także użytkowników prywatnych, a więc – klientów indywidualnych, poszukiwanych przez firmy B2C. W związku z tym warto zwrócić uwagę między innymi na możliwość oznaczania znajomych na publikowanych zdjęciach oraz dodawanie nawet 4 grafik do jednego tweeta. Osoby, dla których zawarcie treści komunikatu w zaledwie 140 znakach stanowi dużą trudność z pewnością docenią fakt, że fragment tekstu opatrzony znakiem „@” nie będzie wpływał na zmniejszenie liczby pozostałych znaków.


Portal staje się także coraz bardziej otwarty na potrzeby użytkowników urządzeń mobilnych, dla których przygotował nowy, nieco zmodyfikowany wygląd profili, wyświetlających większą ilość informacji. Być może wprowadzone zmiany sprawią, że Twitter przestanie być w końcu kojarzony wyłącznie ze światem mediów i stanie się ważnym narzędziem komunikacji marek  z klientami. 

 

Źródła: Nowy Marketing, Antyweb, Marketing przy kawie

Autor
Małgorzata Kucharska
Ocena artykułu
4.00 - (4 głosy)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się