Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Strony z nieskończonym przewijaniem – zmora SEO?

Opublikowano: 25-02-2014
Czas potrzebny do przeczytania: 3:30 min

Każdy internauta, który na bieżąco śledzi trendy w sieci lub przegląda przynajmniej niektóre popularne portale społecznościowe, z pewnością zwrócił uwagę na rosnącą popularność stron, w których treść pojawia się stopniowo w miarę jej przeglądania. Zabieg tego typu nazywa się Infinite Scrolling – termin oznacza właśnie niekończące się przewijanie. Czy nie szkodzi przypadkiem pozycjonowaniu?

Technikę można zaobserwować między innymi na Facebooku czy Twitterze, ale także na agregującym obrazki Pinterest oraz polskim portalu Filmweb. Polega ona na tym, że początkowo strona z danymi wydaje się być dość krótka. Jednak w miarę jak użytkownik, przy pomocy rolki myszy, strzałek lub przeglądarkowego suwaka, porusza się w dół, ładują się kolejne elementy. W ten sposób, internauci mogą czytać bez przerw, które zazwyczaj wynikają z konieczności przejścia na następną stronę.


Po co czytać w nieskończoność?

Sam zabieg może wydawać się niczym więcej, niż tylko webmasterską ciekawostką. Jednak w rzeczywistości ma on wiele praktycznych zastosowań. Udowodniono, że internauci znacznie chętniej poświęcą kolejne minuty na wertowanie treści, jeśli ich uwagi nie będzie zajmowała nawigacja. W praktyce każda konieczność znalezienia przycisku przenoszącego do dalszych podstron rozprasza użytkownika, który może w końcu opuścić witrynę. Zwłaszcza, jeśli treść sama w sobie służy jedynie rozrywce i przeglądający ją wiedzą, że uruchamianie kolejnych stron to strata kolejnych minut.


Wśród fanów stron zbierających olbrzymią ilość zabawnych zdjęć, jak np. Demotywatory, panuje syndrom „jeszcze jednej strony”, którą internauci obiecują sobie jeszcze przejrzeć, zanim wyłączą przeglądarkę. Stosując technikę Infinite Scrolling, twórcy stron mają szansę na dłużej zatrzymać przy sobie użytkownika, nie ustawiając jasnego wyznacznika do zakończenia wyświetlania treści. Dlatego też wiele osób nawet przez kilkadziesiąt minut jest w stanie przeglądać na Facebooku wciąż pojawiające się posty bądź listę proponowanych znajomych. Prawdopodobnie nie byliby aż tak cierpliwi, gdyby za każdym razem musieli wybrać numer kolejnej strony.


Oczywiście, nowy sposób wyświetlania treści nie sprawdza się we wszystkich zastosowaniach. Odradza się stosowanie tego skryptu zwłaszcza tam, gdzie potencjalny użytkownik będzie chciał znaleźć konkretną informację, a później ponownie w prosty sposób do niej trafić. Przy tradycyjnym przeglądaniu, łatwo zapamiętać lub zapisać na której podstronie znajduje się wyszukiwana informacja. Natomiast korzystając z nieskończonego przewijania, znacznie ciężej zorientować się, w jakim miejscu witryny jesteśmy i jak do niego wrócić przy ponownej wizycie.


Jakie Infinite Scrolling lubi Google?

Jeśli chodzi o pozycjonowanie: jeżeli chcemy walczyć o wysokie miejsce w wyszukiwarkach internetowych, należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy – wartościową treść oraz to, aby roboty poprawnie ją odczytały. Algorytmy takich serwisów jak Google przeszukują sieć skanując olbrzymie ilości informacji. Jednak kiedy napotykają jakiś błąd, najczęściej zwracają informację, że strona jest pozbawiona części treści i jej pozycja może drastycznie spaść.

Najlepiej więc, kiedy istotne informacje umieści się w czytelnym miejscu witryny. Przy wykorzystaniu Infinite Scrolling jest to niemożliwe ze względu na to, że programy zbierające dane o serwisach WWW, nie są w stanie samoistnie przewijać stron, tak jak zwykły użytkownik.

W przypadku tradycyjnych witryn od razu ładowana jest cała treść, a przesuwanie suwaka ma na celu jedynie odpowiednie jej umiejscowienie na ekranie. Natomiast stosując nowatorskie rozwiązanie, część danych wczytuje się dopiero po przewinięciutej dodatkowej treści algorytmy nie są w stanie zauważyć.

Na szczęście, Google na swoim blogu dla webmasterów dało przykład strony z dobrze wykorzystaną technologią, a także udostępniło garść porad na temat tego co zrobić, aby niekończące się strony nie wpływały na obniżenie rankingu całego serwisu i aby były one przyjazne pozycjonowaniu.


Po pierwsze, kolejne fragmenty tekstu które ładują się wraz z przewijaniem, muszą być w rzeczywistości osobnymi podstronami. Nie muszą być widoczne dla użytkownika jako takie (w końcu na tym polega idea Infinite Scrolling), jednak przeglądarka musi wiedzieć, że długi ciąg złożony jest z paru konkretnych elementów.

Do tego, do sekcji nagłówkowej należy dodać odpowiednie wpisy informujące roboty o tym, że kolejne obiekty stanowią części pełnej serii. Służą do tego atrybuty rel=”next” oraz rel=”prev” – mają one wskazywać następujące po sobie elementy, poprzez dodatkowy znacznik href="".

Natomiast sam tytuł nie powinien różnić się między kolejnymi fragmentami.

Zostało to dobrze wyjaśnione na poniższej ilustracji:

 

Źródło: Google Webmaster Central

 

Kolejnym istotnym aspektem jest dbałość o użytkowników, którzy przeglądają strony internetowe bez obsługi JavaScript. Aby umożliwić im poprawne wyświetlanie treści, warto mimo wszystko poza nawigowaniem za pomocą przewijania, udostępnić przyciski przenoszące do kolejnych podstron. To znacznie pomoże także robotowi wyszukiwarki przechodzić do kolejnych informacji i poprawnie zaindeksować je wszystkie.

Należy też pamiętać o tym, aby przy tworzeniu „małych” stron z fragmentami całej witryny, zadbać o to, aby każda z nich miała swój własny, działający adres URL. Dodatkowo, zachowywać należy nadrzędne zasady mówiące o tym, że teksty na każdej z nich nie powinny się powtarzać – w przeciwnym wypadku otrzymamy duplikat treści, który negatywnie wpływa na ocenę witryny. Kolejna grafika ilustruje ten błąd oraz zastosowanie Infinite Scrolling w sposób, który pozwala na jego uniknięcie:

 

Źródło: Google Webmaster Central

 

Przy tworzeniu stron z zastosowaniem nowych technologii należy kierować się wytycznymi od Google, jeśli dbamy o pozycjonowanie i zależy nam na wysokich pozycjach w tej wyszukiwarce. Przede wszystkim jednak warto zachowywać zdrowy rozsądek – choć rozwiązanie Infinite Scrolling zyskuje ostatnio na popularności, sprawdza się tylko przy konkretnych zastosowaniach i specyficznych profilach tematycznych serwisów.

Implementacja interesującego kodu na siłę nie wpłynie na pozytywną ocenę ani ze strony algorytmów, ani samych użytkowników. A to w końcu właśnie dla tych ostatnich tworzy się każdy serwis w sieci.

 

Źródło: Google Webmaster Central

Autor
Michał Grązka
Ocena artykułu
4.50 - (8 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się