Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Social media is so trendy – really?

Opublikowano: 25-11-2013
Czas potrzebny do przeczytania: 3:50 min

Mimo że Facebook w założeniu był portalem dla młodych i aktywnych osób, które za jego pomocą dzieliły się swoimi przeżyciami ze znajomymi, wkrótce został zauważony przez właścicieli firm szukających nowych sposobów na skuteczne zainteresowanie marką. Ostatnie lata, a w szczególności miesiące pokazały, że aktywność w mediach społecznościowych to dobry kierunek działań reklamowych. Specjaliści od PR i social media zastanawiają się jednak, ile jeszcze może potrwać taki stan rzeczy i czy nie dojdzie do sytuacji, w której popularność Facebooka pozostanie na stałym poziomie i będzie trzeba szukać nowych sposobów na przyciągnięcie uwagi klientów.


Raport "Social media is so trendy" przygotowany przez Sotrender (dostępny tutaj) przynosi próbę odpowiedzi na te kwestie. Skupia się na najważniejszych zjawiskach zachodzących na Facebooku, jako największym skupisku użytkowników, a także innych mediach społecznościowych.


Prognozy na koniec roku 2014 pokazują, że gdyby Facebook rozwinął się do tego czasu w takim tempie, jak przez pierwsze 8 miesięcy 2013 roku, liczba jego użytkowników wzrosłaby niemal do 20 mln. Nieco mniejszą popularnością będzie cieszyć się drugi w rankingu YouTube, którego odwiedzałoby ponad 16 mln osób. Takim wynikiem nie mógłby pochwalić się Twitter. Chętnie wykorzystywany przez polityków i dziennikarzy, nie znajduje jednak uznania wśród zwykłych osób, w związku z czym liczba jego użytkowników mogłaby nie tylko nie wzrosnąć, ale nawet spaść do nieco ponad 2 mln. Spadek zanotowałaby także nk, która, co ciekawe, i tak cieszy się większym zainteresowaniem niż Twitter, a nawet Google+. Największe szanse na rozwój ma stosunkowo nowy w naszym kraju Pinterest. Zainteresowanie tym portalem jest tak wielkie, że pod koniec 2014 roku może on osiągnąć trzecią pozycję pod względem użytkowników, zaraz po Facebooku i Youtube.

 

Źródło: Sotrender

 

 

Ranking prezentuje także aktywność marek na Facebooku. Od 2012 roku nieustannie wzrasta liczba aktywnych użytkowników na profilach komercyjnych. W ciągu ostatnich kilku miesięcy poziom ten nieco się ustabilizował, ale badania wskazują na to, że w 2104 roku będzie nadal, choć powoli, wzrastał. Więcej użytkowników to także ich większe zaangażowanie. W 2012 roku średnia liczba aktywności wynosiła 3,78, a w bieżącym wynosi ona 4,12.


Ciekawie przedstawiają się również statystyki dotyczące zadawania pytań i udzielania na nie odpowiedzi poprzez Facebooka. Właściciele fanpage’ów zauważyli, że taka forma dialogu jest dla użytkowników bardziej interesująca, a w dodatku wygodniejsza od korzystania z popularnych call center, dlatego coraz bardziej angażują się w przekazywanie informacji właśnie w takiej formie. Na początku 2012 roku firmy z branży telekomunikacyjnej i bankowej odpowiadały na pytania użytkowników zaledwie w 50% przypadków, a w obecnym roku wskaźnik ten dochodził nawet do 90%. Skraca się natomiast czas udzielania odpowiedzi, szczególnie w przypadku branży telekomunikacyjnej, gdzie początkowe 40 minut zredukowało się do kilkunastu.


Okazuje się, że publikacje postów mają miejsce o każdej porze dnia i nocy. Wpisy w standardowych godzinach pracy (8-18) utrzymują się na stałym poziomie, ich liczba mieści się w przedziale 40000 – 50000. Na uwagę zasługuje fakt powolnego wzrostu aktywności o bardziej nietypowych porach – przed godziną 8 i po 18. Warto wziąć to pod uwagę podczas aktywności na swoim fanpage’u, ponieważ wpisy publikowane w niestandardowych godzinach cieszą się większym zainteresowaniem użytkowników (polubienia, komentarze, udostępnienia) średnio o 10%.


Badania dowodzą, że wśród typów postów komercyjnych bezapelacyjnie królują zdjęcia. Co ciekawe, publikacje opierające się wyłącznie na treści stanowią stosunkowo niewielką część wszystkich wpisów. Wynika to zapewnie z faktu, że administratorzy zauważają większe zainteresowanie użytkowników elementami wizualnymi niż werbalnymi. Jeżeli zaś chodzi o najczęściej używane słowa, na pierwsze miejsce wysuwają się wyrazy „konkurs” i „zapraszamy”. Wydawać by się mogło, że nie ma w tym nic dziwnego – trudno bowiem lepiej zachęcić do polubienia marki, niż poprzez konkurs, w którym do wygrania są atrakcyjne nagrody. Zadziwiający jest jednak fakt, że słowo „nagrody” występuje 3 razy rzadziej niż „konkursy”.

 

Źródło: Sotrender

 

 

Zarówno komercyjne, jak i niekomercyjne fanpage’e od chwili pojawienia się hashtagów w maju 2103 roku szybko zaczęły się nimi posługiwać. Ich popularność nie jest jednak tak wielka, jak można było się tego spodziewać – od sierpnia liczba postów oznaczonych krzyżykiem spada. Najpopularniejszym wyrazem poprzedzanym przez # jest… „konkurs”.


Z badań przygotowanych przez Sotrender można wywnioskować, że wbrew temu, co twierdzą niektórzy, Facebook ma się dobrze i na razie nic nie wróży jego upadku. Co więcej, staje się on ważnym kanałem bezpośredniej komunikacji z klientami marek, odciążając działanie dział center i placówek przy odpowiedziach na reklamacje czy problemy. Mimo prób przejęcia Twitterowego hashtaga reakcja użytkowników wskazuje na to, że upodobnianie się do konkurencji nie było najlepszym posunięciem. Użytkownicy Facebooka, w przeciwieństwie do właścicieli kont na Twitterze i Instagramie, nie widzą konieczności znakowania postów krzyżykiem. Na uwagę zasługuje rosnąca popularność YouTube i utrzymujący się brak zainteresowania Twitterem, który w innych krajach świeci triumfy. Warto więc dokładnie przeanalizować raport Sotrender i na ich podstawie podjąć decyzję o tym, jakie aktywności i na jakich portalach mogą przynieść najlepsze efekty.

 

Źródła: Sotrender, SocialPress

Autor
Małgorzata Kucharska
Ocena artykułu
5.00 - (3 głosy)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się