Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Social media i nowe technologie górą, czyli najważniejsze trendy marketingowe w 2012 roku

Opublikowano: 04-06-2012
Czas potrzebny do przeczytania: 7:35 min

Fakt, że media społecznościowe oraz nowoczesne technologie dominują w tegorocznych trendach nie powinien nikogo dziwić. W Polsce popularność Facebooka, zarówno wśród użytkowników prywatnych, jak i firm, ciągle rośnie, a zamiłowanie do wszelkiego rodzaju nowinek technologicznych, stwarzających zupełnie nowe możliwości jest przecież rzeczą naturalną, podobnie jak to, że nowoczesne technologie szybko adaptowane są do celów marketingowych. Które trendy dominują zatem w tym roku i czy warto uwzględniać je w swoich poczynaniach marketingowych?

Social Media Clutter
Zjawisko Ad Blindness obserwowane jest w marketingu internetowym już od dawna. Wcześniej dotyczyło w nieco większym stopniu reklam banerowych, obecnie natomiast określenie to wiąże się również z kampaniami prowadzonymi w social media. Z badań wynika, że aż 50% kampanii prowadzonych w serwisach społecznościowych nie jest zauważana przez Internautów. Biorąc pod uwagę panujące trendy, można się spodziewać, że statystyki te będą rosnąć.

Zjawisko to związane jest przede wszystkim ze zwiększającą się liczbą użytkowników serwisów społecznościowych – zarówno samych internautów, jak również marketerów. Pod koniec marca 2012 z samego Facebooka korzystało aż 900 mln użytkowników na  świecie. W przypadku marketerów, już pod koniec 2010 roku, przeszło 80% marek deklarowało wykorzystywanie mediów społecznościowych w komunikacji marketingowej.  A więc w mediach społecznościowych jest obecnie niemal każdy.

Jednocześnie 48% ankietowanych Internautów zadeklarowała, że w pewnym momencie przystąpiła do społeczności skupionej wokół konkretnej marki. Biorąc pod uwagę, że obecnie liczba zarejestrowanych użytkowników Facebooka w Polsce szacowana jest na 8,3 mln, warto zadać sobie pytanie, jak wykorzystać ten potencjał. 

Przede wszystkim należy mieć świadomość, że Facebook, czy inny portal społecznościowy nie jest przysłowiowym lekiem na całe zło i nie sprawdza się tak samo dobrze w przypadku wszystkich marek, czy produktów.

Związane jest to  przede wszystkim z różnymi potrzebami Internatów. Niektórzy udzielają się w serwisach społecznościowych, po to by nawiązywać nowe kontakty, inny by promować swoją działalność, lub dać upust kreatywności, a jeszcze inni po prostu chcą być na bieżąco. Kampanie spełniające te oczekiwania wydają się być najlepszym sposobem na przebicie się przez tak zwany „clutter”.

Social TV
Zapewne większości choć raz na jakiś czas „ogląda” telewizję, udzielając się jednocześnie na Facebook’u.  Z tą, tak zwaną aktywnością, na drugim ekranie (tablecie, telefonie, PC, czy laptopie) wiąże się nowy trend, a mianowicie Social TV.  Najczęściej jest to podejmowanie interakcji społecznych, np. dyskusje na temat filmu, który akurat emitowany jest przez telewizję, lub też korzystanie z rozwiązań typu GetGlue, pozwalających na bezpośrednią interakcję użytkownika z treścią telewizyjną.  Skala zjawiska Social TV jest ogromna.  Według danych Bluefin Labs na temat   tegorocznego SuperBowl w serwisach społecznościowych pojawiło się aż 12,2 mln komentarzy, rozdanie nagród Grammy Awards pobiło ten rekord, uzyskując ich aż 13 mln.

U podstaw popularności tego zjawiska leży pięć czynników. Pierwszym z nich jest nasze zamiłowanie do korzystania z wielu mediów jednocześnie (multitasking).  Drugim upowszechnianie się urządzeń mobilnych, a trzecim odpowiednio duża liczba użytkowników portali społecznościowych. Czwartego powodu można się dopatrywać w naszej wewnętrznej chęci do dzielenia się opiniami. Piąty powód związany jest poniekąd z naszym „lenistwem”. Jeśli program nas nudzi, nie musimy szukać innego – wystarczy, że przełączymy się na drugi ekran.

Cechami charakterystycznymi dla tego trendu jest zarówno duża aktywność użytkowników, jak również aplikacje, dzięki którym oglądanie telewizji staje prawdziwą przygodą. Spośród najpopularniejszych aplikacji możemy wymienić, wspomniany już GetGlue, umożliwiający „rejestrowanie się” w programie telewizyjnym, zbieranie punktów i wygrywanie nagród, czy też Shazam for TV, pozwalający na tagowanie muzyki w reklamach i programach telewizyjnych, po to, aby móc dokonać zakupu.  W Polsce również doczekaliśmy się własnej aplikacji tego typu. Mowa o filmastrze, czyli aplikacji rekomendującej filmy, czy seriale na podstawie upodobań użytkownika, a nawet jego nastroju.

Aplikacje, czyli AP OVERLOAD
Ap Overload, czyli nadmiar aplikacji. Obecnie w AppStore można znaleźć ich przeszło 500 000. Tylko w 2011 liczba aplikacji powiększała się o 740 dziennie, z czego prawdziwe apogeum przypadło na okres świąteczny, kiedy to dodawano aż 850 każdego dnia.  Ap Overload jest następstwem zwiększonej liczby użytkowników urządzeń mobilnych. Tą sytuację można jednak interpretować również w inny sposób – być może użytkownicy kupują urządzenia mobilne, aby móc korzystać z aplikacji?

W Polsce trend ten jest dosyć mocno odczuwalny. Z badań przeprowadzonych przez MEC Analytics&Insights wynika, że polscy użytkownicy smartfonów chętnie i intensywnie korzystają z dostępnych aplikacji.  Zaprezentowane dane wskazywać mogą, że aplikacje dają duże pole do popisu marketerom. Poniekąd jest to prawda, ale trzeba pamiętać, że konsumenci coraz częściej odczuwają zmęczenie związane ze zbyt dużą ilością informacji. Badania pokazują, że blisko 1/3 Internautów po ściągnięciu aplikacji otwiera ją tylko raz. Dlatego efektywność aplikacji w kampaniach marketingowych, należy oceniać nie tylko pod względem liczby ściągnięć, ale również, a może przede wszystkim, częstotliwości korzystania.

Point&Know - wskazuję i wiem
We współczesnych czasach, powszechnie dostępne informacje tekstowe już nie wystarczają, aby zaspokoić głód naszej wiedzy. W związku z tym na znaczeniu zyskują systemy wyszukiwania wizualnego. Za pomocą urządzenia mobilnego skanujemy dowolny obiekt i po krótkiej chwili automatycznie otrzymamy jego opis. Proste prawda?

Point&Know pozwala na wyszukiwanie informacji na podstawie zdjęć, różnych obiektów, a nawet dźwięków. Trend ten jest charakterystyczny dla  Generacji L, gdzie L oznacza lenistwo, wynikające przede wszystkim z braku czasu spowodowanego szybkim tempem życia. Elementami wpływającymi na jego popularność są również: duża liczba smartfonów, upowszechnianie się kodów QR, czy tagowanie, a także rozwój technologii visual serach i photo recognition.

Trend ten można wykorzystać w marketingu na kilka sposobów – dostarczając przede wszystkim informacje, które są niezbędne konsumentom i przyspieszając proces zakupu.

Sterowanie dotykiem i gestem
Rynek ekranów dotykowych rozwija się 10 razy szybciej niż rynek ekranów typu display. Choć obecnie dane te dotyczą głównie smartfonów i tabletów, to ekrany dotykowe coraz częściej można spotkać także w restauracjach, czy sklepach.

Główną przyczyną popularności tego trendu jest dynamiczny rozwój technologii. Obsługa urządzeń za pomocą myszki, czy klawiatury odchodzi powoli do lamusa. Teraz komputer można sterować głosem, dotykiem, a nawet falami mózgowymi. Ponadto, przyzwyczailiśmy się już do ułatwień zaproponowanych w smartfonach i oczekujemy, że będą one powielane również w innych urządzeniach. Jeszcze jednym argumentem potęgującym popularność ekranów dotykowych jest dążenie do zachowania maksymalnej higieny. Towarzyszące nam we współczesnym świecie zagrożenie epidemiologiczne zmusza do wprowadzania prostych, higienicznych rozwiązań.

Trend ten objawia się przede wszystkim rosnącą liczbą ekranów dotykowych oraz aplikacji, umożliwiających sterowanie urządzeń za pomocą głosu, dotyku, czy gestu. W Stanach Zjednoczonych testowane są już koszyki zakupowe, których nie trzeba pchać, ponieważ same podążają za klientem. Dodatkowo, koszyki na stałe połączone są z Internetem, dzięki czemu na klient na bieżąco może weryfikować listę zakupów, a nawet sprawdzać, czy wybrany przez niego produkt zawiera np. gluten.

W działaniach marketingowych zastosowanie tego trendu jest niemal nieograniczone. Dzięki ekranom dotykowym możemy zaangażować konsumenta w wielu obszarach, począwszy od handlu (np. przymierzać ubrania nie wchodząc do sklepu, grać w grę oglądając wystawę), przez komunikację out-of-home, aż po działania PR-owe.

Czy przedstawione trendy faktycznie znajdą zastosowanie? Czas pokaże. Z całą pewnością jednak otwierają się przed nami zupełnie nowe, fascynujące ścieżki komunikacji marketingowej, które coraz mocniej będą absorbowały nasze codzienne życie, a także zmieniały nawyki.   

źródło: Hatalska

Autor
Anna Bumbar
Ocena artykułu
3.80 - (5 głosów)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się