Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Szturm użytkowników - nowe narzędzie Google znajdzie ci znajomych

Opublikowano: 06-06-2008
Czas potrzebny do przeczytania: 1:35 min
Wczesny wieczór, a Ty siedzisz przed monitorem i wertujesz zamieszczone w sieci zdjęcia szkolnych znajomych, bliskich? Wygrzebujesz swoje fotki z przedszkola, by pokazać je światu? Prawdopodobnie jesteś jedną z wielu osób, które złapały bakcyla przynależności do społeczności internetowych.

Można wybierać spośród wielu serwisów: tu zamieścisz swoje zdjęcie, tam swoje fotograficzne wizje, tu wymieniasz się filmikami, tam snujesz opowieści albo prowadzisz dyskusje - pokolenie Web 2.0 nauczyło się generować treści i zaznaczać swoją obecność w Internecie. Oczywiście - wszystko to już wkrótce może mieć znaczący wpływ na pozycjonowanie stron internetowych.

Żeby jednak wygodnie uczestniczyć w różnych serwisach społecznościowych, trzeba wiele cierpliwości: każdy z nich wymaga utworzenia profilu użytkownika. Przy trzecim czy czwartym konstruowaniu swojego internetowego image'u można stracić cierpliwość.

Na szczęście Google uruchomiło wygodne narzędzie do tworzenia serwisów społecznościowych: Friend Connect. Pozwala ona twórcom stron dodawać sekcje społecznościowe do każdej witryny internetowej, a internautom - przenosić profile między różnymi serwisami tego typu.

Działanie Friend Connect wymaga od webmastera jedynie prostego dodania odpowiedniego skryptu do kodu strony - dzięki temu posiada ona wszystkie popularne funkcjonalności serwisów społecznościowych: wysyłanie wiadomości i zaproszeń, dodawanie zdjęć i komentarzy. Przenoszenie profili opiera się na funkcji Data Availability and Connect.

Jaką korzyść można odnieść z Friend Connect?

Niezależnie od tego, jaką stronę internetową moderujesz, możesz za jej pomocą nawiązywać także relacje towarzyskie i przyjacielskie.

Użytkownicy szturmem podbijają coraz to nowe przestrzenie sieci. Specjaliści do spraw pozycjonowania muszą pilnie śledzić ten trend i odpowiednio reagować na wszelkie zmiany.
Autor
Miron Kłosiński
Ocena artykułu
5.00 - (1 głos)
Komentarze
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się