Wyższy standard skuteczności
Blog
Informacje z branży i życia firmy
Wybierz dziedzinę

Historia pierwszego śmiecia

Opublikowano: 05-06-2008
Czas potrzebny do przeczytania: 3:25 min

Czy spodziewaliście się, że otrzymacie niniejszy magazyn? Z pewnością tak. A ile niepożądanych i niepotrzebnych maili otrzymujecie każdego dnia? Z pewnością sporo. Wszystkie one mieszczą się pod pojęciem spamu. Nazwa tego internetowego śmiecia pierwotnie oznaczała ... konserwową mielonkę wieprzową jedzoną masowo i z apetytem przez amerykańskich żołnierzy.

W odniesieniu do komunikatów elektronicznych nazwy takiej użyto prawdopodobnie po raz pierwszy wobec bezsensownych treści generowanych złośliwie przez graczy tekstowych MUD-ów działających w sieci BBS-ów. Następnie spamem został nazwany sposób zwalczania nielubianych dyskutantów poprzez zasypywanie ich masowo bezsensownymi wiadomościami. Tym, co łączy spam sieciowy, czyli niechcianą komercyjną wiadomość elektroniczną z konserwą to ... dostarczanie masowo pewnej zawartości, która po otwarciu sprawia niespodziankę...

Mianem spamu określa się każdą wiadomość spełniającą trzy następujące warunki jednocześnie:

  • Treść jest niezależna od tożsamości odbiorcy.
  • Odbiorca nie wyraził uprzedniej zgody na otrzymanie takiej wiadomości.
  • Treść wiadomości sugeruje, że nadawca odniesie wymierną korzyść kosztem odbiorcy.

Warto zwrócić uwagę na to, że korzyść ta nie musi być typowo komercyjna, spamem bowiem określa się też e-maile, które nie przemycają oferty handlowej: apele organizacji społecznych i charytatywnych czy partii politycznych, prośby o pomoc czy masowe rozsyłanie ostrzeżeń, np. o wirusach komputerowych. Takie spamy nazywane są Unsolicited Bulk Email (UBE), natomiast typowy, najbardziej denerwujący – prawnie zabroniony - spam komercyjny, czyli niezamawiana oferta handlowa nazywany jest Unsolicited Commercial Email (UCE).

Pierwszy spam właściwie nie był śmieciem – 1 maja 1978 Einar Stefferud, korzystając z dostępu do kompletnego zbioru adresów mailowych w sieci ARPANET, wysłał 1000 maili z zaproszeniem na swoje urodziny. W odpowiedzi odbiorcy rozesłali swoje komentarze, które zablokowały twarde dyski nadawcy zaproszenia.
Pierwszy prawdziwy śmieć, czyli niepożądany e-mail reklamowy, został napisany i rozesłany dwa dni później przez producenta mini-komputerów, Gary'ego Thuerka.

W Usenecie pierwszy spam, z tytułem „HELP ME!”, został rozesłany w 1988 roku przez Roba Noha. W poście tym prosił o pomoc finansową dla swojego kolegi, któremu zabrakło funduszy na kontynuowanie studiów.

Etykietkę spamera przylepiono Richardowi Depew, który stworzył skrypt kasujący z listy USENET-u wszystkich użytkowników łamiących netykietę. Niestety, skrypt wymknął się spod kontroli. Ale skutki spamowania po raz pierwszy odczuto, gdy firma adwokacka Lawrence'a Cantera oraz Marthy Siegel z Phoenix, rozesłała ofertę usług w zakresie wypełniania formularzy amerykańskiej loterii wizowej. Na skutek negatywnej reakcji użytkowników sieci, administrator zablokował firmie dostęp do kont pocztowych.

Największa liczba wiadomości spamowych według firmy Sophos pochodzi ze Stanów, dalej są Chiny, Polska, Korea Południowa, Włochy.
Mimo zabezpieczeń, spamy zasypują nas masowo – ich nadawcy należą do bardzo kreatywnych spryciarzy. Mówi się więc o metodach rozsyłania wiadomości poprzez podszywanie się pod na bank czy inną budzącą zaufanie instytucją albo tytułowanie wiadomości „dostałeś spadek” czy „wygrałeś milion”. Trudno uwierzyć, ale wielu daje się na to nabrać.

Żadna forma natrętnej reklamy nie jest pożądana, spam jest ponadto niebezpieczny, ponieważ:

  • blokuje miejsce na twardych dyskach;
  • spowalnia serwery ich działanie;
  • powoduje stratę czasu poszczególnych użytkowników Internetu;
  • stwarza ryzyko utraty normalnej poczty z powodu blokad antyspamowych, przepełnienia skrzynki lub niezauważenia;
  • powoduje dodatkowe koszty dla operatorów internetowych i odbiorców korespondencji;
  • narusza prywatność i bezpieczeństwo odbiorców;
  • wiąże się często z różnego rodzaju wirusami i innymi złośliwymi programami;
  • powoduje utratę zaufania do komunikacji elektronicznej jako takiej;

Bolesne? Najgorsze w spamie jest to, że łatwo zrazić do siebie klientów i nieodwracalnie popsuć sobie reputację. Reklama poprzez Internet może mieć przyjazne oblicze dla użytkownika, czyli pojawiać się na jego życzenie. Czy to nie proste?

Autor
Małgorzata Kucharska
Ocena artykułu
0.00 - (0 głosów)
Komentarze
#1Andrzej2008-07-02 10:16:17
W historii SPAMU miał też swój znaczący udział kabaret Monty Phytona ze swoim doskonałym skeczem pt. SPAM :) Ugruntowali znaczenie tego słowa..

http://www.youtube.com/watch?v=cFrtpT1mKy8
#2przemo2008-07-02 12:56:49
oj, tak, tak :D : "spam spam spam, wonderful spam" :D
Ale jakoś nie dla wszystkich wonderful ;)
Dodaj komentarz
Ostrzeżenie: Uwaga na firmę o podobnej nazwie! Więcej...
Zapoznałem się